Szukaj Zaloguj
Nawigacja
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Kalendarz
Po Wt śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Aktualnie online
· Gości online: 10

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 39
· Najnowszy użytkownik: PatrycjaPaulina86
Odwiedź WwW.AnkurThakur.iN więcej na Addons
Ostatnie artykuły
· Opłaty członkowskie
· Nr konta opłaty klubowe
· Kandydaci na czarny pas
· Trening w Honbu Dojo
· Honbu Dojo - Otwarte
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

admin
23-06-2012 12:25
Witam wszystkich i zapraszam do wpisywania swoich opinii tutaj Smutek
Mołdawia 2018 - Międzynarodowe seminarium Okinawa Goju-ryu
IOGKF International

Obrazy newsów: modawia_2018.jpg

W dniach od 1 do 4 marca po raz drugi odwiedziliśmy Mołdawie niewielki kraj, nizin i zalesionych wzgórz. Ośmioosobowa karda IOGKF Polska udała się na seminarium Karate Goju-ryu, które poprowadził Sensei Victor Panasiuk - 7 Dan. Podróż samolotem do Kiszyniowa przebiegła bez zawirowań. Podobnie jak rok temu Sensei Victor zadbał o nasz transport z lotniska do miasta. Po zakwaterowaniu w hotelu pojechaliśmy do dojo. Okazało się, że w seminarium udział wezmą także instruktorzy z Ukrainy, Rosji oraz Rumunii. Szkolenie z Sensei Victor Panasiuk jak zwykle przynosi dużo dobrej i ugruntowanej wiedzy, którą sensei zdobywał przez wiele lat, trenując pod okiem Senseia Morio Higaonna 10 Dan czy w Chinach trenując styl Białego Żurawia.

W trakcie tej wizyty trenowaliśmy po 6-7 godzin dziennie. Treningi były rano i wieczorem. Tym razem mottem przewodnim było: Tensho, Shisochin oraz elementy kumite wykonywane w stójce i w parterze. Sensei Victor tłumaczył szczegóły, korygował błędy pokazując bunkai kata rozszerzone o elementy białego żurawia. W przerwach treningu tradycyjnie odbywał się ceremoniał picia zielonej herbaty. Podsumowując seminarium można zaliczyć jako bardzo wartościowe – na pewno nie jest to nasza ostatnia wizyta w tym kraju.

Po za treningami mięliśmy czas na zwiedzanie. W Kiszyniowie wato zobaczyć Cerkiew Narodzenia Pańskiego przy głównym placu, łuk tryumfalny wznoszący się po drugiej stronie ulicy oraz siedzibę parlamentu czy prezydenta. Miejscem, które tym razem przypadło nam do gustu i które odwiedzaliśmy codziennie był kiszyniowski bazar. Jest ogromny i można na nim kupić wszystko. Jego forma bardzo przypomina nasz handel uliczny - targowiska z początku  lat 90-ych. Mimo zmęczenia wywołanego treningami oraz zwiedzaniem Kiszyniowa wszyscy wróciliśmy do domów z uśmiechem na ustach, pełni wrażeń i niezapomnianych wspomnień.


Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This
Facebook - Lubię To:


Wygenerowano w sekund: 0.56 - 130 zapytań MySQL 7,227,522 unikalne wizyty